Piotr Żyto bez ogródek o sile ROW-u Rybnik. „Bez niego byliby w zupełnie innym miejscu”

Dwóch zawodników na motorach żużlowych w wyścigu

Innpro ROW Rybnik stara się o powrót do PGE Ekstraligi, a według byłego trenera tej drużyny, Piotra Żyto, kluczową postacią sezonu jest Nicolai Klindt. Żyto jest przekonany, że bez Duńczyka rybniczanie nie mogliby osiągnąć obecnej pozycji w Metalkas 2. Ekstralidze.

Co warto wiedzieć

  • Piotr Żyto wskazuje Nicolaia Klindta jako zawodnika, bez którego ROW Rybnik nie biłby się o awans.
  • Duńczyk dołączył do zespołu w trakcie sezonu i natychmiast odmienił jego oblicze.
  • Decydujący mecz rewanżowy z Hunters PSŻ Poznań zadecyduje o losach rywalizacji.
  • Zdaniem Żyto o wyniku przesądzą postawa juniorów i skuteczność w biegach nominowanych.

Klindt – transfer, który zmienił wszystko

– Gdyby nie Klindt, na pewno nie byliby w tym miejscu, w którym są teraz – powiedział Piotr Żyto w rozmowie z WP SportoweFakty. Duńczyk trafił do Rybnika jako zastępstwo w kluczowym momencie rundy zasadniczej. Od razu stał się liderem drużyny i mentorem dla młodszych kolegów.

Jego średnia biegowa należy do najwyższych w całej lidze. W decydujących spotkaniach potrafił brać na siebie odpowiedzialność w biegach nominowanych, co wielokrotnie przyczyniło się do zwycięstw ROW-u Rybnik. Bez takiego zawodnika rybniczanie prawdopodobnie nie mieliby szans na play-offy.

Rewanżowa batalia z Poznaniem

Teraz przed drużyną z Górnego Śląska najważniejszy sprawdzian. W pierwszym meczu z Hunters PSŻ Poznań ROW Rybnik wygrał na wyjeździe 49:41. Choć wynik wydaje się bezpieczny, Żyto przestrzega przed nadmiernym optymizmem.

– To dopiero połowa zadania – podkreśla szkoleniowiec. Kluczowe będą dwa elementy: postawa formacji juniorskiej, która w Poznaniu spisała się bardzo dobrze, oraz zimna krew w końcówce spotkania, gdy presja sięga zenitu.

Jan Kvech i reszta zespołu muszą zapomnieć o zaliczce z pierwszego starcia. PSŻ na wyjeździe potrafi być nieprzewidywalny, co udowodnił już w tym sezonie. Rybniczanie nie mogą sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji.

Ostatnie mecze ROW-u Rybnik – lekcja do odrobienia

Sezon 2026 to dla ROW-u Rybnik prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Zespół notował zarówno spektakularne zwycięstwa, jak i bolesne porażki. W pamięci kibiców wciąż tkwi przegrana u siebie ze Stalą Gorzów 39:51, która praktycznie przekreśliła szanse na utrzymanie w elicie rok wcześniej.

Tamten mecz był nauczką – przewaga psychologiczna potrafi zniknąć w ciągu dwóch biegów. Podobnie było w spotkaniu ze Stalą Rzeszów. Rywale prowadzili, ale defekt Rasmusa Jensena i upadek Oskara Fajfera dały ROW-owi Rybnik serię 5:0, która zmieniła losy meczu na 47:42.

To pokazuje, jak cienka jest granica między triumfem a klęską. Jeden błąd, jeden defekt – i wszystko może się posypać.

Co dalej z ROW-em Rybnik?

Niezależnie od wyniku rewanżu z PSŻ, jedno jest pewne – zespół z Rybnika wykonał ogromny postęp w stosunku do poprzedniego sezonu. Z beniaminka, który nie potrafił znaleźć rytmu w elicie, stał się drużyną, która realnie zagraża najlepszym na zapleczu Ekstraligi.

Czy Klindt zostanie w klubie na kolejny sezon? Na razie to temat spekulacji. Jeśli ROW Rybnik myśli o trwałym awansie i pozostaniu w elicie, musi budować skład wokół takich postaci. Cała uwaga skupia się teraz na niedzielnym rewanżu, w którym stawka jest jasna – finał i szansa na powrót do PGE Ekstraligi.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *