Ashley Holloway odrzuca spekulacje: Zmarzlik i jego złoto na brytyjskich silnikach? Tuner stawia sprawę jasno

Dwóch zawodników na motorach żużlowych w wyścigu

Ashley Holloway, brytyjski tuner, który niedawno pomógł Robertowi Lambertowi zdobyć jego pierwszy tytuł indywidualnego mistrza świata, odniósł się do plotek mówiących o tym, że Bartosz Zmarzlik może w przyszłych sezonach korzystać z jego jednostek napędowych. Jego odpowiedź jednak nie zaspokoiła oczekiwań polskich kibiców.

Kluczowe informacje

  • Ashley Holloway zdementował spekulacje o potencjalnej współpracy z Bartoszem Zmarzlikiem, podkreślając swoją lojalność wobec obecnych klientów.
  • Bartosz Zmarzlik zakończył sezon z tytułem mistrza świata, korzystając z brytyjskich silników, które wyraźnie przewyższały sprzęt rywali używających jednostek Ash-Tech.
  • Robert Lambert został pierwszym zawodnikiem, który zdobył złoto indywidualnych mistrzostw świata na silnikach Hollowaya.
  • Ryszard Kowalski, dotychczasowy tuner Zmarzlika, stracił dominującą pozycję w światowym żużlu po latach przewagi.

Tuner stawia sprawę jasno

W środowisku żużlowym od kilku tygodni krążyły spekulacje, że Zmarzlik, zniechęcony brakiem odpowiedniej prędkości w końcówce sezonu, może rozważyć zmianę tunera. Holloway, zapytany o tę możliwość, wyraził swoje stanowisko.

"Nie planuję rozszerzać współpracy. Mam swoich zawodników, z którymi zbudowałem relację przez lata ciężkiej pracy. Nie zamierzam tego niszczyć dla jednego nazwiska, nawet tak wielkiego jak Zmarzlik" – powiedział Holloway w wywiadzie. Dodał, że jego warsztat pracuje na granicy możliwości i nie byłby w stanie zapewnić odpowiedniego wsparcia kolejnemu zawodnikowi z czołówki.

Dominacja Ash-Tech i problemy Polaka

Sezon przyniósł wyraźną zmianę w układzie sił w speedwayu. Silniki Hollowaya, które jeszcze rok temu były postrzegane jako solidne, zyskały na znaczeniu. Kluczowym elementem okazał się tyrystor – komponent układu zapłonowego, który dawał przewagę na twardych, przyczepnych torach.

Zmarzlik miał trudności. Na większości rund Grand Prix brakowało mu prędkości, zwłaszcza w chłodniejszych warunkach. Silniki Kowalskiego, dotychczas uznawane za najlepsze, nie radziły sobie w takich temperaturach. Polak zakończył sezon z tytułem mistrza świata, ale różnica między nim a Lambertem była wyraźna.

Zmarzlik nie szukał jednak wymówek. "Wspólnie z rodziną Kowalskich wykonujemy dobrą robotę. Czasem czegoś brakuje po jednej lub drugiej stronie, ale to sport" – mówił po zakończeniu rywalizacji.

Lambert przełamuje hegemonię

Lambert przełamuje hegemonię
Źródło: v.wpimg.pl

Dla Hollowaya tytuł Lamberta to ważny moment. Brytyjczyk pracował latami na taki sukces, ale nigdy wcześniej jego silnik nie doprowadził zawodnika do indywidualnego złota. Co ciekawe, jeszcze miesiąc przed zakończeniem sezonu tuner uważał, że jego drugi klient, Brady Kurtz, ma większe szanse na triumf.

Lambert jednak zaskoczył wszystkich. Jego forma wzrosła w momencie, gdy Zmarzlik zaczął tracić dystans. Na twardych torach jesienią jednostki Ash-Tech działały znakomicie, a Polak nie był w stanie odpowiedzieć.

Co dalej z siedmiokrotnym mistrzem?

Odrzucenie przez Hollowaya to dla Zmarzlika jasny sygnał – droga do odzyskania tytułu wymaga jeszcze większej pracy z obecnym zapleczem technicznym. Kowalski, który przez lata dominował w padoku Grand Prix, musi znaleźć sposób na odpowiedź na technologiczną przewagę rywala.

Plotki o zmianie tunera na razie zostały rozwiane. Zmarzlik pozostaje przy swoim zespole, ale presja przed nowym sezonem będzie ogromna. Kibice w Polsce mają nadzieję, że doświadczenie i talent siedmiokrotnego mistrza świata wystarczą, by ponownie włączyć się do walki o złoto, nawet jeśli sprzętowo wciąż będzie to nierówna walka.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *