Tag: robert lambert

  • Tor w Landshut od lat przysparza kłopotów. Lambert wskazuje główną przyczynę

    Tor w Landshut od lat przysparza kłopotów. Lambert wskazuje główną przyczynę

    Tor w Landshut ponownie stał się źródłem poważnych problemów podczas zawodów żużlowych, co wzbudziło krytykę i obawy o bezpieczeństwo. Brytyjski zawodnik Robert Lambert, startujący w polskiej lidze, wskazał na szczegóły techniczne, które jego zdaniem są przyczyną chronicznych kłopotów z nawierzchnią na tym obiekcie. Jego uwagi potwierdzają liczne incydenty, które od lat dotyczą tej niemieckiej areny.

    Kluczowe fakty

    • Dwa dni ścigania – Lambert zauważył, że głównym powodem degradacji toru podczas ostatniego Grand Prix była jego eksploatacja przez dwa dni, co przekraczało możliwości konstrukcji.
    • Kostka brukowa – Wewnętrzna część owalu wykonana jest z kostki brukowej, która podczas zawodów ulega rozsypywaniu, a wystające kamienie stanowią zagrożenie dla zawodników.
    • Zawieszona licencja – Od września 2021 roku licencja toru w Landshut jest zawieszona decyzją Głównej Komisji Sportu Żużlowego, co ogranicza możliwość organizacji ważnych imprez.

    Robert Lambert w rozmowie z redakcją stwierdził: "Wszystko przez dwa dni ścigania. Tor tego nie wytrzymał." Jego obserwacje wyjaśniają, dlaczego podczas ostatniego Speedway Grand Prix w Landshut sytuacja stała się problematyczna już po pierwszych biegach. Mimo dobrej pogody nawierzchnia szybko się rozpadała, tworząc dziury i nierówności, które uniemożliwiały normalną rywalizację. Zawody musiały być wielokrotnie przerywane na długie naprawy, a ostatecznie skrócono je po trzech seriach.

    Historia problemów i realne zagrożenia

    Kłopoty z torem w Landshut są znane od lat. To stały element niemieckiego żużla. Podczas meczu polskiej ligi, który odbył się tam wcześniej, sytuacja również była dramatyczna. Zdjęcia udostępnione w mediach społecznościowych po pierwszym biegu pokazywały rozpadający się owal. Żaden z zawodników nie był zadowolony z warunków.

    Przykładem realnego zagrożenia jest kontuzja Szweda Kima Nilssona, który podczas wyścigu uderzył stopą o wystający kamień wewnętrznej bandy. "Poczułem, że skręciłem kolano… Po prostu coś strzeliło" – relacjonował później zawodnik. Ten incydent pokazuje, jak techniczne zaniedbania przekładają się na ryzyko dla zdrowia sportowców.

    Krytyki nie szczędzili także inni zawodnicy. Andrzej Lebiediew po jednej z edycji GP skomentował: "To nie jest żużel", nazywając organizację skandalem. Problemy potęgowały inne incydenty, takie jak utrata silnika przez Eryka Kamińskiego podczas próby toru czy sytuacja po Grand Prix Niemiec w 2025 roku, gdy na tor wbiegł pijany kibic, co mogło skończyć się tragedią.

    Strukturalne wyzwania i niepewna przyszłość

    Dlaczego tor w Landshut regularnie zawodzi? Lambert wskazał na strukturalne problemy. Historyczny owal w dzielnicy Hammerbach, otwarty w 1952 roku, mimo że gościł wiele międzynarodowych imprez, może nie być przystosowany do współczesnych wymagań. Eksploatacja przez dwa dni z rzędu, jak podczas weekendu Grand Prix, gdzie odbywają się treningi i inne jazdy, okazuje się zbyt dużym obciążeniem.

    Dodatkowym problemem jest wspomniane zawieszenie licencji. Decyzja Głównej Komisji Sportu Żużlowego z 2021 roku nadal obowiązuje, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość wysokiej rangi zawodów w tym miejscu. Organizatorzy muszą zmierzyć się zarówno z wyzwaniami technicznymi, jak i formalnymi, aby przywrócić Landshut na mapę prestiżowych cykli.

    Podsumowanie sytuacji

    Tor w Landshut jest obecnie symbolem problemów organizacyjnych w żużlu. Jak wskazuje Robert Lambert, podstawową przyczyną jest przestarzała konstrukcja, która nie wytrzymuje intensywnej eksploatacji. Połączenie tego z niebezpieczną nawierzchnią wewnętrznej bandy i formalnymi ograniczeniami stwarza poważne zagrożenie. Bez gruntownej modernizacji i inwestycji ten historyczny obiekt może pozostać miejscem, które żużlowcy i kibice wspominają z obawą. Bezpieczeństwo zawodników i jakość sportowej rywalizacji muszą być priorytetem, a w Landshut od lat są one poważnie zagrożone.


    Źródła

  • Stelmet Falubaz Zielona Góra ponownie pokonał PRES Grupę Deweloperską Toruń (46:44) w przedsezonowym sparingu. Liderem gości był Dominik Kubera, który przegrał tylko z jednym rywalem, zaś po stronie gospodarzy błyszczał Robert lambert.

    Stelmet Falubaz Zielona Góra ponownie pokonał PRES Grupę Deweloperską Toruń (46:44) w przedsezonowym sparingu. Liderem gości był Dominik Kubera, który przegrał tylko z jednym rywalem, zaś po stronie gospodarzy błyszczał Robert lambert.

    W piątek, 20 marca, odbył się jeden z pierwszych przedsezonowych sparingów zaplanowanych w Zielonej Górze. Miejscowy Stelmet Falubaz gościł mistrza Polski – PRES Grupę Deweloperską Toruń.

    Gospodarze okazali się minimalnie lepsi (46:44), mimo że Mikkel Michelsen i Emil Sajfutdinow byli niepokonani, kończąc zawody po pięciu biegach. To właśnie ich absencja w końcówce przyczyniła się do ostatecznej porażki gości.

    W sobotę obie drużyny zmierzyły się ponownie, tym razem na Motoarenie. W składzie gospodarzy zabrakło Antoniego Kawczyńskiego, który po upadku w 10. biegu trafił do szpitala z podejrzeniem urazu barku.

    W spotkaniu w Zielonej Górze kluczową rolę odegrali liderzy gospodarzy: Leon Madsen i Przemysław Pawlicki, którzy zdobyli odpowiednio 11 i 10 punktów. Po stronie gości najskuteczniejsi byli Mikkel Michelsen (9 punktów) oraz Robert Lambert (9+1). Mikołaj Duchiński pokonał Damiana Ratajczaka w jednym z początkowych biegów, a Bartosz Derek niespodziewanie wygrał pojedynek z Andrzejem Lebedevsem.

    • Stelmet Falubaz Zielona Góra pokonał PRES Grupę Deweloperską Toruń 46:44 w przedsezonowym sparingu rozegranym 20 marca 2026 roku na torze w Zielonej Górze. To drugie zwycięstwo Falubazu nad mistrzem Polski z 2025 roku w meczach kontrolnych.

    Kluczowe statystyki i wyniki biegów

    • Stelmet Falubaz Zielona Góra (46 pkt):
      • Leon Madsen: 11 pkt
      • Przemysław Pawlicki: 10 pkt
      • Dominik Kubera: 9 pkt
      • Andrzej Lebedevs: 7 pkt
    • PRES Grupa Deweloperska Toruń (44 pkt): Mikkel Michelsen (9 pkt), Robert Lambert (9+1 pkt), Emil Sajfutdinow (8 pkt), Patryk Dudek i inni.
    • Bieg po biegu (wybrane wyniki):

    Sparing był drugim meczem kontrolnym Falubazu przed sezonem 2026, w którym obie drużyny wystąpiły w najsilniejszych składach.

    Kontekst i plany Falubazu na sezon 2026

    • Falubaz buduje skład z Dominikiem Kuberą jako liderem. Obok niego wystąpią Leon Madsen, Andrzej Lebedevs, Przemysław Pawlicki oraz Mitchell McDiarmid (lub Michał Curzytek na pozycji U24), a formację juniorską stworzą Damian Ratajczak i Oskar Hurysz.
    • Klub celuje w fazę play-off i medale; ekspert Jan Krzystyniak przewiduje walkę o brąz.
    • Prezes klubu wskazuje, że pozycja U24 nie zostanie wzmocniona nowym zawodnikiem.
    • Grzegorz Walasek jako trener zapowiada „nowy etap z przytupem”.