Bartosz Zmarzlik ogłosił, że nie będzie startował w szwedzkiej Bauhaus-Ligan od sezonu 2027. Decyzja ta jest związana z nową umową dotyczącą opon, która wejdzie w życie w tych rozgrywkach. Władze szwedzkiego żużla zareagowały na tę informację spokojnie. Przewodniczący Elit Speedway Sverige, Mikael Holmstrand, wyraził, że nie zamierza wywierać presji na pięciokrotnego mistrza świata.
Kluczowe fakty
- Zmarzlik poinformował klub Lejonen Gislaved, że nie wystartuje w Szwecji w 2027 roku z powodu nowych przepisów dotyczących opon.
- Holmstrand zaznaczył, że nie jest zwolennikiem przekonywania zawodników do startów – w lidze powinni jeździć tylko zmotywowani żużlowcy.
- Nowa umowa oponiarska w Bauhaus-Ligan może wpłynąć na decyzje innych zawodników.
- Szwedzka strona nie planuje negocjacji z Zmarzlikiem i uszanuje jego wybór, koncentrując się na zawodnikach, którzy chcą rywalizować na nowych zasadach.
Cios dla szwedzkiej ligi
Odejście Zmarzlika to poważny cios dla Bauhaus-Ligan. Polak przyciągał na trybuny wielu kibiców, a jego rywalizacje z czołówką szwedzkich torów były jednymi z największych atrakcji sezonu. W barwach Lejonen Gislaved zdobywał regularnie wysokie punkty i był kluczowym zawodnikiem zespołu.
Decyzja Zmarzlika zapadła po dokładnej analizie konsekwencji nowej umowy oponiarskiej. Choć szczegóły regulaminu nie są jeszcze w pełni znane, środowisko żużlowe spekulowało, że zmiany mogą zniechęcić część zawodników. Nikt jednak nie spodziewał się, że jako pierwszy zareaguje lider światowego rankingu.
Szwedzi nie zamierzają negocjować
Holmstrand w rozmowie z WP SportoweFakty przyznał, że spotkał się z Zmarzlikiem 25 sierpnia, ale nie omawiał z nim przyszłorocznych przepisów. Jego słowa wskazują na twardą, ale konsekwentną postawę szwedzkiej centrali.
– Nie jestem zwolennikiem przekonywania zawodników do startów w Szwecji – ci, którzy tu przyjeżdżają, powinni robić to z własnej woli – powiedział przewodniczący Elit Speedway Sverige.
To podejście może być zaskakujące, biorąc pod uwagę znaczenie Zmarzlika. Jednak Szwedzi najwyraźniej stawiają na długofalową strategię – wolą stracić gwiazdę niż wprowadzać zmiany, które mogłyby podważyć nowy system oponiarski.
Efekt domina w europejskich ligach?

Decyzja Zmarzlika może wywołać efekt domina. Jeśli pięciokrotny mistrz świata uznaje nowy regulamin za nieakceptowalny, inni zawodnicy mogą również wstrzymać się z podpisywaniem kontraktów w Bauhaus-Ligan. Dotyczy to szczególnie żużlowców, którzy, podobnie jak Zmarzlik, startują w kilku ligach i muszą dostosowywać się do różnych przepisów w Polsce, Szwecji czy Danii.
Warto zauważyć, że temat opon od dawna budzi kontrowersje w światowym żużlu. Różne federacje eksperymentują z nowymi rozwiązaniami, co często prowadzi do konfliktów z zawodnikami przyzwyczajonymi do określonych warunków sprzętowych. Zmarzlik uznał, że zmiany w Szwecji są zbyt daleko idące.
Co dalej z karierą Polaka?
Zmarzlik koncentruje się na startach w PGE Ekstralidze, gdzie reprezentuje Orlen Oil Motor Lublin, oraz na cyklu Grand Prix. Jego rezygnacja ze startów w Szwecji oznacza, że kalendarz startowy będzie mniej intensywny, ale nie powinno to negatywnie wpłynąć na jego formę. Polak wielokrotnie udowadniał, że potrafi dobrze planować sezon, a mniejsza liczba lig może nawet przynieść korzyści.
Jedno jest pewne – temat nowych opon będzie jeszcze długo dyskutowany w środowisku żużlowym. Głos Zmarzlika ma istotne znaczenie w tej debacie i może zachęcić innych do stawiania twardszych warunków. Szwedzka liga ryzykuje, ale wydaje się gotowa ponieść konsekwencje tej decyzji.
Źródła
- Żużel. Reagują na decyzję Bartosza Zmarzlika. "Nie jestem zwolennikiem przekonywania zawodników"
- Czas na walkę o medale w PGE Ekstralidze. Sprawdź, gdzie oglądać żużel w telewizji
- Żużel. Gezet Stal została skrzywdzona w derbach?! "Te błędy mogą kosztować dwa miliony"
- Żużlowy poniedziałek. Decydujące rozstrzygnięcia w Pucharze Ekstraligi! Będzie rewanż lidera?


Dodaj komentarz