Eliminacje do Srebrnego Kasku na torze w Rybniku wyłoniły pierwszych finalistów. W środę, 15 kwietnia 2026 roku, w jednym z czterech turniejów kwalifikacyjnych wystartowała grupa polskich juniorów. Regulamin był surowy: tylko trzech najlepszych zawodników wchodziło bezpośrednio do finału, a czwarty zostawał rezerwowym. W tych okolicznościach najlepiej poradził sobie Bartosz Jaworski.
Komplet punktów Bartosza Jaworskiego
Reprezentant Orlen Oil Motoru Lublin wygrał wszystkie swoje wyścigi. Jaworski zdobył 15 punktów, kończąc zawody z czystym kontem strat. Jego wyniki w kolejnych startach (3,3,3,3,3) pokazują, że był tego dnia najszybszy i najbardziej powtarzalny na rybnickim torze. Dzięki takiemu wynikowi zapewnił sobie miejsce w finale bez konieczności oglądania się na rezultaty innych biegów.
Jaworski w każdym wyjeździe na tor kontrolował dystans nad rywalami. Nawet gdy przeciwnicy próbowali nawiązać walkę, zawodnik z Lublina utrzymywał prowadzenie, co pozwoliło mu dowieźć komplet punktów do mety.
Pozostali awansujący i pech Jakuba Wieszczaka
Obok Jaworskiego promocję do finału uzyskali żużlowcy z Rybnika i Częstochowy. Drugą lokatę zajął Kacper Tkocz z ROW-u Rybnik, który wykorzystał atut własnego toru i uzbierał 13 punktów (3,2,3,3,2). Ostatnie miejsce premiowane awansem wywalczył Kacper Halkiewicz z Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, kończąc zawody z dorobkiem 12 punktów (2,2,2,3,3).
Rola rezerwowego w finale przypadła Jakubowi Wieszczakowi z Cellfast Wilków Krosno. Zawodnik ten miał szansę na lepszy wynik, ale w swojej ostatniej serii startów zanotował upadek. Ostatecznie z 11 punktami zajął czwarte miejsce w klasyfikacji turnieju.
Niepowodzenie Oskara Palucha i Oskara Hurysza
Dla juniorów Falubazu Zielona Góra start w Rybniku zakończył się brakiem kwalifikacji. Oskar Paluch, który był wymieniany w gronie faworytów, nie zdołał przebić się do czołowej trójki. Choć wygrał siódmy bieg, pokonując w nim późniejszych medalistów, wcześniejszy upadek przekreślił jego szanse na awans. W tamtym zdarzeniu uczestniczył też Paweł Wyczyszczok, który został wykluczony z powtórki.
Sytuacji nie poprawił też występ Oskara Hurysza. Obaj zawodnicy z Zielonej Góry nie zdołali odrobić strat w późniejszej fazie zawodów i żaden z nich nie pojedzie w finale Srebrnego Kasku.
Zasady kwalifikacji i wyniki
Turniej w Rybniku to jedna z czterech części eliminacji. Pozostałe grupy walczą o finał w Bydgoszczy, Ostrowie Wielkopolskim i Rzeszowie. Specyfika zawodów w Rybniku polegała na tym, że premiowane były tylko trzy pierwsze miejsca (plus rezerwowy), podczas gdy w innych lokalizacjach do finału przechodzi czasem czterech zawodników.
W górnej części tabeli znaleźli się również Oskar Kręglicki (10 punktów) oraz Damian Ratajczak. Wyniki te pokazują, że o braku awansu decydowały pojedyncze błędy lub wykluczenia.
Podsumowanie wyników
Bartosz Jaworski po bezbłędnym występie potwierdził wysoką formę i będzie jednym z kandydatów do zwycięstwa w całym cyklu. Dołączą do niego Kacper Tkocz i Kacper Halkiewicz, którzy przez całe zawody punktowali regularnie.
Dla Oskara Palucha i Oskara Hurysza brak awansu oznacza koniec walki o Srebrny Kask w tym sezonie. O ich porażce zdecydowały sploty nieszczęśliwych zdarzeń na torze i brak skuteczności w kluczowych momentach. Finał z udziałem trójki najlepszych zawodników z Rybnika odbędzie się w terminie wyznaczonym przez GKSŻ.


Dodaj komentarz