Polska kontra Europa bez ani jednego meczu w kraju — eliminacje SEC 2026 ruszają za granicą

Dwóch zawodników na motorach żużlowych w wyścigu

Czterech polskich żużlowców — Piotr Pawlicki, Paweł Przedpełski, Maciej Janowski i Przemysław Pawlicki — rozpoczyna w czerwcu rywalizację o awans do cyklu Speedway Euro Championship 2026. Żaden z turniejów eliminacyjnych nie odbędzie się w Polsce, co oznacza, że nasi reprezentanci będą musieli zmierzyć się na torach w Austrii, Niemczech, Francji i Włoszech.

Kluczowe fakty o eliminacjach SEC 2026

  • Czterech Polaków powalczy o miejsce w finałach indywidualnych mistrzostw Europy
  • Cztery lokalizacje za granicą — Austria, Niemcy, Francja i Włochy — goszczą rundy kwalifikacyjne
  • SEC Challenge odbędzie się 13 czerwca w Lonigo i wyłoni stałych uczestników cyklu
  • Zwycięzca całego SEC otrzymuje automatyczny awans do Grand Prix w kolejnym sezonie

Droga przez eliminacje — gdzie i kiedy Polacy staną do walki

Kalendarz eliminacji do SEC 2026 wskazuje, że polscy kibice nie zobaczą swoich ulubieńców na krajowych torach. Turnieje zaplanowano w Murecku, Stralsundzie, Lamothe Landerron, a decydujący SEC Challenge odbędzie się we włoskim Lonigo. To zmiana w porównaniu z poprzednimi latami, gdy przynajmniej część rund kwalifikacyjnych odbywała się w Polsce.

Dla Piotra Pawlickiego, który w ostatnich sezonach prezentował dobrą formę w PGE Ekstralidze, będzie to okazja do potwierdzenia swoich umiejętności na międzynarodowej scenie. Maciej Janowski, z doświadczeniem w Grand Prix, powinien być jednym z faworytów do przejścia przez eliminacje. Cała czwórka ma doświadczenie w rywalizacji na najwyższym poziomie, jednak zagraniczne tory mogą być wyzwaniem, zwłaszcza dla zawodników przyzwyczajonych do polskich nawierzchni.

Stawka, która podnosi ciśnienie

SEC to nie tylko prestiż. FIM Europe organizuje te rozgrywki od 2001 roku, a ich ranga wzrosła w ostatnich sezonach — zwycięzca cyklu zdobywa bezpośrednią przepustkę do Grand Prix. Dla żużlowców, którzy nie mają stałego miejsca w światowej elicie, to jedna z najbardziej realnych dróg powrotu na szczyt.

Patryk Dudek udowodnił w 2026 roku, że Polacy potrafią dominować w SEC. Teraz kolej na innych. Pytanie, czy któryś z czwórki pretendentów będzie w stanie powtórzyć jego sukces. Eliminacje poza Polską to dodatkowy test odporności psychicznej — zawodnicy muszą nie tylko być szybcy na torze, ale także radzić sobie z logistyką, zmiennymi warunkami atmosferycznymi i presją wyniku w obcym otoczeniu.

Co dalej po Lonigo

SEC Challenge w Lonigo to kluczowy moment. Ci, którzy przejdą eliminacje, wejdą do właściwego cyklu finałowego, gdzie zmierzą się z już zakontraktowanymi zawodnikami i stałymi uczestnikami SEC. W poprzednich sezonach Polska była ważnym gospodarzem rund — bydgoski tor gościł finałowe zawody, podobnie jak Leszno, a do kalendarza wraca też Rzeszów. Gdyby któryś z Polaków awansował, mógłby liczyć na wsparcie własnej publiczności w decydujących momentach.

Połączenie zagranicznych eliminacji z krajowymi rundami finałowymi tworzy interesującą dynamikę. Polacy najpierw muszą udowodnić swoją wartość na obcych torach, aby później wrócić do domu jako pełnoprawni uczestnicy mistrzostw Europy. Cała czwórka ma potencjał, by to osiągnąć — pozostaje tylko czekać na pierwsze rozstrzygnięcia w Austrii i Niemczech.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *