Wielka Brytania pewna w finale DPŚ. półfinał w Landshut bez sensacji

Dwóch zawodników na motorach żużlowych w wyścigu

Reprezentacja Wielkiej Brytanii w żużlu awansowała do finału Drużynowego Pucharu Świata, wygrywając pierwszy półfinał, który odbył się 1 maja 2026 roku na torze w Landshut. Brytyjczycy, zgodnie z przewidywaniami, okazali się najlepszą drużyną w stawce, w której startowali także gospodarze z Niemiec, Czechy i Ukraina. Ekipa z Wysp zmierzy się w finale z Polską na PGE Narodowym w Warszawie, zaplanowanym na 29 sierpnia 2026 roku.

Kluczowe informacje z półfinału

  • Zwycięzca i faworyt: Wielka Brytania wygrała zawody, potwierdzając swoją pozycję głównego faworyta do awansu.
  • Skład triumfatorów: W składzie znaleźli się Dan Bewley, kapitan Robert Lambert, Tom Brennan, Leon Flint oraz Will Cairns, a drużyną kierował menedżer Oliver Allen.
  • Polski akcent w zawodach: W reprezentacji Niemiec wystąpił zawodnik z polskim paszportem, Lars Skupień.
  • Kolejny krok: Finał DPŚ odbędzie się 29 sierpnia 2026 na warszawskim PGE Narodowym; oprócz Polski i Wielkiej Brytanii pewny udział ma już Australia, a ostatniego finalistę poznamy po półfinale w Rydze.

Brytyjczycy od początku dyktowali warunki

Zawody w Landshut, będące powrotem Drużynowego Pucharu Świata po trzyletniej przerwie, miały od początku jednego, wyraźnego lidera. Brytyjscy żużlowcy, z doświadczonymi gwiazdami Grand Prix, szybko przejęli inicjatywę i nie oddali jej do końca. Ich przewaga klasowa była widoczna, co potwierdziły końcowe wyniki. Drużyny Czech, Niemiec i Ukrainy rywalizowały o pozostałe lokaty, nie będąc w stanie zagrozić faworytom.

Reprezentacja Niemiec, w której wystąpili lokalni zawodnicy, tacy jak Norick Bloedorn czy Kevin Woelbert, miała w składzie także Larsa Skupienia. Jego powołanie przez menedżera Mathiasa Bartza i kapitana Sascha Dornera było jednym z bardziej komentowanych tematów przed zawodami. Choć niemiecka drużyna nie zdołała powalczyć o awans, występ Skupienia wzbudził emocje wśród kibiców.

Finał na PGE Narodowym coraz bliżej

Finał na PGE Narodowym coraz bliżej
Źródło: v.wpimg.pl

Awans Wielkiej Brytanii oznacza, że w finale w Warszawie zmierzy się aktualny mistrz, Polska, z jednym z najbardziej utytułowanych zespołów na świecie. Dla polskich kibiców to zapowiedź emocjonującego widowiska, które odbędzie się w sercu kraju. Finał DPŚ 2026 na stadionie narodowym to nie tylko powrót prestiżowych drużynowych rozgrywek, ale także święto żużla.

Australia już zapewniła sobie udział w finale, zdobywając prawo startu dzięki zwycięstwu w Speedway of Nations w 2025 roku. Ostatnie miejsce w finale zajmie zwycięzca drugiego półfinału, który odbędzie się 7 sierpnia w Rydze. W rywalizacji wezmą udział reprezentacje Szwecji, Danii, Francji i Łotwy.

Podsumowanie eliminacyjnego sprawdzianu

Półfinał w Landshut spełnił swoją rolę, wyłaniając najlepszą drużynę bez większych niespodzianek. Dla Wielkiej Brytanii to ważny krok w kierunku odzyskania drużynowego trofeum. Dla pozostałych ekip to cenna lekcja i sprawdzian w rywalizacji na najwyższym poziomie. Wszystkie oczy żużlowego świata są teraz skierowane na Rygę, a następnie na Warszawę, gdzie 29 sierpnia rozstrzygnie się, kto zdobędzie tytuł drużynowego mistrza świata. Dla polskiej reprezentacji, która obroniła tytuł w 2024 roku we Wrocławiu, będzie to okazja do potwierdzenia dominacji przed własną publicznością.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *