Tom Brennan od kilku tygodni nie występuje w meczach Polonii, co sugeruje, że w tym sezonie może już nie zagrać. Nowy trener Dariusz Śledź wprost skomentował sytuację Brytyjczyka, jasno wskazując, że jego powrót do podstawowego składu nie jest obecnie możliwy.
Kluczowe informacje
- Tom Brennan nie znajduje się w meczowej kadrze Polonii i nie zagrał w ostatnich spotkaniach.
- Dariusz Śledź, nowy trener bydgoskiego klubu, przyznał, że obecnie nie widzi dla niego miejsca w drużynie.
- Polonia ma o jednego zawodnika formacji seniorskiej za dużo, co sprawia, że ktoś musi wypaść z obiegu.
- Śledź, który zastąpił Tomasza Bajerskiego, od razu zaznaczył, że decyzje kadrowe będą ostateczne.
Nadwyżka seniorów uderza w Brennana
Polonia rozpoczęła sezon z szeroką kadrą, ale szybko okazało się, że liczba seniorów przewyższa potrzeby drużyny. Ktoś zawsze musi usiąść na trybunach, a tym „kimś” od dłuższego czasu jest Tom Brennan, który jeszcze niedawno regularnie zdobywał punkty dla bydgoszczan.
Problem polega na tym, że można korzystać z ograniczonej liczby zawodników powyżej 22. roku życia. Polonia ma sześciu seniorów, a trener Śledź nie zamierza zmieniać składu bez potrzeby. Brennan, mimo solidnych umiejętności, nie wytrzymał rywalizacji z innymi liderami zespołu.
Stanowcze słowa nowego trenera
Dariusz Śledź, który niedawno objął stanowisko trenera, od razu pokazał, że zamierza podejmować twarde decyzje. Zapytany o sytuację Brennana, nie szukał wymówek.
– Mamy jasno określony plan i hierarchię. Nikt nie ma zagwarantowanego miejsca w składzie za zasługi – powiedział krótko, nie pozostawiając wątpliwości. Choć nie wymienił nazwiska Brytyjczyka, wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi.
Śledź, który wcześniej prowadził Betard Spartę Wrocław i zdobył z nią sześć medali DMP, nie przywykł do kompromisów. To ma być nowa twarz Polonii – zespołu, który nie zamierza tylko walczyć o play-offy, ale dąży do awansu do PGE Ekstraligi.
Klub stawia na konkretny cel
Zmiana trenera w Bydgoszczy nie była zaskoczeniem. Polonia od lat dąży do powrotu do elity i po raz kolejny zakończyła sezon bez awansu. Śledź otrzymał zadanie uporządkowania drużyny i wyeliminowania wahań formy, które były problemem od dłuższego czasu.
Mimo medialnych spekulacji o potencjalnych transferach, prezes Polonii i nowy trener nie zawsze są zgodni. Śledź sugerował, że woli postawić na wewnętrzną konkurencję, zamiast szukać wzmocnień na rynku. Taka strategia nie sprzyja Brennanowi, który w obecnym układzie jest po prostu zbędny.
Czy to definitywny koniec Brennana w Polonii?

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Tom Brennan nie wróci szybko do meczowej rywalizacji. Jego kontrakt wciąż obowiązuje, ale przy jasno określonych zasadach przez Śledzia trudno oczekiwać nagłych zmian. Możliwe, że latem dojdzie do wypożyczenia lub rozwiązania umowy, chociaż klub na razie unika jednoznacznych deklaracji.
Przesłanie jest czytelne
Nowy trener Polonii nie zamierza nikogo oszczędzać. Przypadek Toma Brennana to wyraźny sygnał, że w Bydgoszczy kończy się okres taryfy ulgowej. Dariusz Śledź stawia na wyniki i jak sam podkreśla – sentymenty nie będą miały wpływu na skład. Dla Brytyjczyka to zła wiadomość, ale dla klubu może to być początek drogi do PGE Ekstraligi.

