Tag: przemysław pawlicki

  • Przemysław Pawlicki nie zwalnia tempa. Ważne słowa o duńskim klubie

    Przemysław Pawlicki nie zwalnia tempa. Ważne słowa o duńskim klubie

    Przemysław Pawlicki nie zwalnia tempa. Ważne słowa o duńskim klubie

    Przemysław Pawlicki w 2026 roku zdecydowanie nie zamierza narzekać na nudę. Wygląda na to, że starszy z braci Pawlickich postanowił maksymalnie wypełnić swój kalendarz startów, bo do kontraktu w Polsce dorzucił właśnie kolejną ligę.

    Kolejny element układanki

    Sytuacja jest jasna – priorytetem pozostaje oczywiście PGE Ekstraliga w barwach Stelmet Falubazu Zielona Góra. Ale dla Pawlickiego to było za mało.

    Oficjalnie potwierdzono, że w nadchodzącym sezonie zobaczymy go również w Danii, w barwach zespołu z Grindsted. Co ciekawe, to nie jest debiut w tym otoczeniu, a kontynuacja współpracy, która – jak się okazuje – ma dla zawodnika spory wymiar emocjonalny.

    Więcej niż biznes

    Często słyszymy, jak żużlowcy mówią o zagranicznych ligach jako o "poligonie doświadczalnym" albo po prostu okazji do dodatkowego zarobku. Tutaj jednak narracja jest nieco inna. Pawlicki w rozmowie z klubowymi mediami uderzył w dość sentymentalne tony.

    Grindsted to klub, który wiele dla mnie znaczy – nie tylko ze względu na ściganie, ale przede wszystkim dzięki ludziom i wyjątkowej atmosferze wokół drużyny – przyznał zawodnik.

    To miła odmiana od standardowych formułek o "walce o punkty". Polak podkreśla, że czuje się tam mocny i zmotywowany. Z perspektywy kibica to dobry znak – zawodnik, który czuje się dobrze w danym otoczeniu, zazwyczaj przywozi lepsze wyniki.

    Z kim pojedzie w Danii?

    Angaż Pawlickiego właściwie zamyka budowę składu w Grindsted. Menedżer Chris Pedersen ma do dyspozycji całkiem ciekawą mieszankę rutyny z młodością. Oprócz Pawlickiego, w kadrze znaleźli się między innymi:

    • Kenneth Bjerre
    • Oskar Polis
    • Ryan Douglas
    • Jonas Seifert-Salk
    • Adam Bednar

    Trudno powiedzieć, jak ten skład poradzi sobie w starciu z duńskimi potęgami, ale obecność takich nazwisk jak Pawlicki czy Bjerre gwarantuje pewien poziom solidności. Dla samego Przemysława cel na 2026 rok jest prosty: jeździć równo i rozwijać się w każdym z klubów, które reprezentuje.

    Źródła