Sezon w PGE Ekstralidze wchodzi w decydującą fazę, a walka o awans do fazy play-off staje się coraz bardziej zacięta. W centrum uwagi znajduje się GKM Grudziądz, którego tegoroczne występy są bardzo nierówne. Zespół zaczął rozgrywki od niespodziewanych sukcesów, by później zanotować serię słabszych wyników. Teraz drużynę czeka najważniejszy sprawdzian – wyjazdowy mecz z KS Apator Toruń. Wynik tego spotkania pokaże, czy grudziądzanie zachowają szansę na wejście do czołowej szóstki.
Dobry początek i trudny powrót do rzeczywistości
GKM Grudziądz zaczął ten sezon w sposób, którego mało kto się spodziewał. Wyjazdowe wygrane w Zielonej Górze i Częstochowie sprawiły, że zespół zaczęto postrzegać jako kandydata do wysokich miejsc. Te rezultaty dawały nadzieję, że drużyna nie będzie bić się jedynie o ligowy byt, ale powalczy o coś więcej.
Kolejne tygodnie zweryfikowały jednak te plany. GKM przegrał bezpośrednie starcia z najsilniejszymi ekipami w lidze. Porażki na własnym torze ze Spartą Wrocław i Motorem Lublin oraz niedawna przegrana w Gorzowie pokazały, że zespół ma trudności w rywalizacji z faworytami. Choć Grudziądz radzi sobie z drużynami z dołu tabeli, w meczach z pretendentami do medali wciąż brakuje mu skuteczności.
Sytuacja w tabeli i największe trudności
Układ sił w lidze jest obecnie dość jasny. Podczas gdy pierwsza trójka jest już niemal pewna swego, GKM walczy o pozostałe miejsca premiowane awansem. Po zwycięstwie nad Falubazem Zielona Góra grudziądzanie są blisko celu. Choć oba zespoły dysponują kadrowo podobnym potencjałem, to Falubaz musi obecnie bardziej martwić się o utrzymanie, podczas gdy GKM wciąż patrzy w stronę play-off.
Główną przeszkodą jest jednak terminarz i brak stabilnej dyspozycji. Po serii słabszych meczów to właśnie spotkanie w Toruniu będzie kluczowe. Porażka na Motoarenie może sprawić, że strefa play-off zacznie się oddalać. Ten mecz zweryfikuje, czy GKM ma wystarczająco dużo atutów, by rywalizować z ligową czołówką.
Presja i skrajne opinie
Wokół klubu z Grudziądza panuje napięta atmosfera. Kibice oczekują, że drużyna poprawi wyniki z ubiegłych lat. W środowisku żużlowym pojawiają się nawet głosy, że obecny skład i budżet to dla tego projektu szansa, której nie można zmarnować.
Nastroje po ostatnich meczach są bardzo zmienne. Z jednej strony słychać głosy, że każdy remis u siebie to strata punktów i należy cieszyć się z samego utrzymania. Z drugiej strony zespół wciąż jest w grze o play-off. Te rozbieżne opinie wynikają bezpośrednio z faktu, że GKM nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie.
Co dalej z GKM-em Grudziądz?
Losy awansu nie są jeszcze przesądzone. Szanse GKM-u na play-off zależą od tego, jak zespół zaprezentuje się w ostatnich kolejkach. Wygrana lub zdobycie punktu bonusowego w Toruniu dałoby drużynie duży spokój. Jeśli jednak grudziądzanie wrócą z Motoareny bez żadnej zdobyczy, ich sytuacja stanie się trudna.
Oprócz meczu w Toruniu istotne będą bezpośrednie starcia z innymi kandydatami do szóstki oraz unikanie wpadki w meczach z najsłabszymi zespołami. GKM pokazał już, że potrafi wygrywać tam, gdzie jest faworytem, i tę skuteczność musi teraz utrzymać.
Niedzielne spotkanie w Toruniu da odpowiedź na wiele pytań. Dla GKM-u Grudziądz to test, który pokaże, na co faktycznie stać tę drużynę w tym roku i czy ich ambicje o fazie play-off mają realne podstawy.


