Nowy promotor cyklu Speedway Grand Prix, firma Mayfield Sports Events, rozpoczyna swoją erę z konkretnymi deklaracjami. W centrum ich uwagi ma być kibic i rozwój żużla na każdym poziomie. W tym kontekście pojawia się także intrygująca obietnica złożona jednemu z najbardziej rozpoznawalnych zawodników globu – Taiowi Woffindenowi. Choć Brytyjczyk wycofał się z tegorocznych eliminacji, jego historia w najważniejszej serii świata wcale się nie kończy. Wręcz przeciwnie.
Nowa era Grand Prix. Mayfield Sports Events przejmuje stery
Po latach zarządzania przez Warner Bros. Discovery (WBD) Sports Europe, od sezonu 2026 obowiązki promotora przejmuje Mayfield Sports Events. Firma, znana z doświadczenia w świecie motorsportu, m.in. z Formuły 1 i MotoGP, podpisała kontrakt obowiązujący od 2026 aż do 2031 roku. Na czele przedsięwzięcia staje Richard Coleman, który od razu przedstawił klarowną wizję.
„Chcemy pracować ze wszystkimi – fanami, zawodnikami, sponsorami, federacjami i organizatorami – by rozwijać żużel na każdym poziomie” – mówił Coleman. Kluczowym punktem jego filozofii jest postawienie kibica w centrum uwagi. „Chcemy, aby kibice byli w centrum wszystkiego, co robimy. Naszym celem jest dostarczanie widowiska pełnego emocji i zapewnienie żużlowi stabilnej oraz ekscytującej przyszłości”.
Te deklaracje spotkały się z pozytywnym odbiorem. Prezydent FIM, Jorge Viegas, wyraził przekonanie, że Coleman i jego zespół sprostają wyzwaniu. Podobny optymizm widać w komentarzach obserwatorów, którzy wskazują, że nowy promotor może być właściwą osobą na właściwym miejscu. Planuje się m.in. przywracanie rund na wielkie stadiony, pozyskiwanie nowych fanów i globalną ekspansję.
Mniej pieniędzy na starcie, więcej emocji?
Zmiana promotora niesie ze sobą także istotną korektę finansową, która wzbudza mieszane uczucia. Pula nagród na pojedynczą rundę Grand Prix w 2026 roku ma spaść. Różnica to blisko 150 tysięcy złotych mniej na każdym turnieju.
Zwycięzca jednej rundy otrzyma więc mniej. Przy dziesięciu rundach w sezonie całkowita oszczędność w puli będzie znacząca. Dla porównania, w 2025 roku pula na rundę była wyższa.
Taka decyzja budzi kontrowersje. Krytycy zwracają uwagę, że w dobie walki o pozyskanie najlepszych talentów i podnoszenia rangi sportu, cięcie nagród może wysyłać zły sygnał. Zwolennicy argumentują natomiast, że stabilność finansowa całego cyklu i inwestycje w jego promocję są w dłuższej perspektywie ważniejsze niż jednorazowe, wysokie wypłaty. Promotor stawia na rozwój widowni, licząc, że to przełoży się w przyszłości na większe wpływy.
Obietnica dla ikony. Dlaczego Woffinden jest tak ważny?
W tym wszystkim pojawia się wątek Taia Woffindena. Trzykrotny mistrz świata, ikona brytyjskiego i światowego żużla, nie zapewnił sobie stałego miejsca w cyklu GP na 2026 rok. Jego sezon 2025 był naznaczony kontuzją, co wpłynęło na wyniki i finalnie na pozycję w klasyfikacji.
Jednak, jak się okazuje, drzwi do Grand Prix nie zamknęły się przed Woffindenem. Nowy promotor rozważa przyznanie 35-letniemu zawodnikowi „dzikiej karty” na starty w nadchodzącym sezonie. Argumentacja jest prosta: Woffinden to osobowość, która przyciąga fanów, szczególnie na kluczowym rynku brytyjskim, który ma jeszcze spore rezerwy rozwoju.
Co więcej, jak wynika z informacji, promotorzy mogą pójść krok dalej. Woffindenowi może zostać złożona konkretna obietnica na przyszłość. Jeśli w sezonie 2026, startując z dziką kartą, przejedzie go bez kontuzji, a jego wyniki będą na dobrym poziomie, może otrzymać stałą dziką kartę również na cykl Speedway Grand Prix w 2027 roku.
To wyraźny sygnał, że nowy promotor widzi w brytyjskiej gwieździe wartość wykraczającą poza czysto sportowe wyniki. Jego charyzma, rozpoznawalność i umiejętność budowania relacji z kibicami mają być atutem w procesie ożywiania i promowania całej serii. Coleman rozmawiał z Woffindenem także o jego powrocie do zdrowia, dając mu przestrzeń na ewentualne wycofanie się, jeśli nie będzie w pełni gotowy.
Scena sportowa 2026: Zmarzlik faworytem, ale walka będzie wyrównana

Podczas gdy Woffinden walczy o powrót na szczyt, głównym faworytem do tytułu mistrza świata w 2026 roku pozostaje Bartosz Zmarzlik. Obrońca tytułu z 2025 roku będzie ścigał się o siódmy złoty medal, a pytanie „czy ktokolwiek ma dziś nad nim przewagę?” często bywa retoryczne. Jego dominacja w ostatnich latach jest niepodważalna.
Nie znaczy to jednak, że będzie jechał po laury bez walki. W gronie głównych pretendentów wymienia się Fredrika Lindgrena, Jacka Holdera czy Daniela Bewleya. Dużo oczekuje się też po Bradym Kurtzu, który podkreśla, że czuje się gotów walczyć z najlepszymi. „Wygrywanie to kwestia konsekwencji i spokoju” – zauważa Australijczyk.
Sezon 2026 ma być połączeniem doświadczenia i młodości, a brak rosyjskich zawodników w związku z zawieszeniem przez FIM jeszcze bardziej otwiera pole do popisu dla innych żużlowców. Rywalizacja zapowiada się niezwykle wyrównana, co może przełożyć się na nieprzewidywalność i emocje, o których wspomina nowy promotor.
Podsumowanie nowego rozdziału
Początek ery Mayfield Sports Events w Speedway Grand Prix to czas dużych obietnic i pewnych niewiadomych. Z jednej strony mamy spadek puli nagród, co budzi obawy środowiska. Z drugiej – świeżą, skupioną na fanach wizję rozwoju od promotora z doświadczeniem w największych motorsportowych ligach świata.
Historia Taia Woffindena jest tu doskonałym przykładem nowego myślenia. Nie jest już bezwzględnym faworytem do medali, ale jego wartość marketingowa i status ikony są dla nowych włodarzy na tyle istotne, że dostaje szansę i wyraźną perspektywę na dłuższą obecność. To połączenie sportu i show-biznesu, na którym Mayfield Sports Events chce budować przyszłość.
Sezon 2026 zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Z jednej strony mamy niekwestionowanego króla, Bartosza Zmarzlika, z drugiej – głodnych sukcesu młodych i doświadczonych rywali. W tle toczy się historia powrotu jednej z największych gwiazd dyscypliny. A nad tym wszystkim unosi się obietnica nowego rozdziału, który ma przywrócić Grand Prix blask i dotrzeć do szerszej publiczności. Czas pokaże, czy ta strategia się sprawdzi.

