Adam Krużyński, współwłaściciel mistrzowskiego PRES Toruń, wskazał klub, który jego zdaniem najbardziej zyskał na zimowych przetasowaniach transferowych w PGE Ekstralidze. Uważa, że największym beneficjentem zmian została Stal Gorzów, która pozyskała Jacka Holdera z Orlen Oil Motoru Lublin.
Kluczowe informacje
- Jacek Holder przeszedł z Motoru Lublin do Stali Gorzów, notując średnią biegową 2,452 w sezonie 2026.
- Motor Lublin stracił Holdera, Przyjemskiego i Kuberę, ale pozyskał Martina Vaculika i Kacpra Worynę.
- Polonia Bydgoszcz celowała w awans do PGE Ekstraligi, sprowadzając Wiktora Przyjemskiego ze średnią 2,231.
- ROW Rybnik wzmocnił się Janem Kvechem (śr. 2,333) i Nicolaiem Klindtem (śr. 2,63).
Holder nowym liderem Stali
Transfer Holdera odbił się szerokim echem w środowisku żużlowym. Australijczyk opuścił zespół walczący o najwyższe cele i trafił do Gorzowa, gdzie od razu stał się kandydatem na jednego z liderów drużyny. Jego średnia 2,452 punktu na bieg plasuje go w czołówce najskuteczniejszych zawodników ligi.
Krużyński uważa, że ten ruch może znacząco wpłynąć na układ sił. Stal, która w poprzednich sezonach balansowała na granicy play-offów, dzięki Holderowi zyskuje zawodnika, który może decydować o wyniku meczu w kluczowych momentach.
Motor przebudowany, ale nie osłabiony
Mistrz Polski z Torunia uważnie przyglądał się także poczynaniom wicemistrza kraju. Motor Lublin przeszedł zimą sporą metamorfozę – odeszli Holder, Przyjemski i Dominik Kubera, ale w ich miejsce przyszli doświadczony Martin Vaculik oraz Kacper Woryna.
Woryna, ze średnią 1,852, nie jest bezpośrednim zastępstwem za Holdera, jednak lublinianie postawili na sprawdzony trzon: Bartosza Zmarzlika, Fredrika Lindgrena i Mateusza Cierniaka. To trio, wzmocnione nowymi nabytkami, wciąż daje Motorowi argumenty do walki o medale. Krużyński zdaje sobie z tego sprawę, dlatego analizuje transfery rywali z pełną uwagą.
Rynek transferowy w niższych ligach
Nie tylko ekstraligowe ruchy przykuły uwagę obserwatorów. Polonia Bydgoszcz, budująca skład z myślą o awansie do elity, pozyskała Wiktora Przyjemskiego. Jego średnia 2,231 i regularna jazda w najwyższej klasie rozgrywkowej uczyniły go jednym z pięciu najlepszych transferów w obu ligach. Klub dodatkowo negocjował sprowadzenie Bastiana Pedersena, co świadczy o ambitnych planach.
Z kolei ROW Rybnik postawił na duet Kvech – Klindt. Czech zanotował średnią 2,333, a Duńczyk 2,63, choć tę ostatnią liczbę należy interpretować w kontekście specyfiki rozgrywek w Metalkas 2. Ekstralidze. Mimo to obaj zawodnicy znacząco podnieśli potencjał rybnickiego zespołu.
Transferowe ryzyko nie zawsze się opłaca

Nie wszystkie ruchy okazały się jednak trafione. GKM Grudziądz liczył na odrodzenie Maksyma Drabika po transferze z Rybnika, jednak zawodnik zaliczył regres – jego średnia spadła o 0,383 punktu. To przykład, że nawet przemyślane decyzje kadrowe nie zawsze przekładają się na realne wzmocnienie drużyny.
Podsumowanie
Zimowe okno transferowe przyniosło sporo przetasowań, ale to Stal Gorzów, zdaniem mistrza Polski, wyrasta na największego wygranego. Holder daje zespołowi jakość, której wcześniej brakowało. Motor Lublin zachował trzon mistrzowski i uzupełnił skład doświadczonymi zawodnikami, co sprawia, że walka o tytuł zapowiada się pasjonująco. Niższe ligi również zyskały na głośnych transferach, zwłaszcza Polonia Bydgoszcz i ROW Rybnik, które jasno zadeklarowały aspiracje na najbliższy sezon.

