Czasami zmiana otoczenia działa jak zastrzyk energii. Dokładnie taką sytuację mamy teraz w Polonii Bydgoszcz, gdzie za sterami drużyny zasiadł Dariusz Śledź. Po siedmiu latach w Betard Sparcie Wrocław trener właśnie odbył swój pierwszy, oficjalny kontakt z nowymi podopiecznymi. I trzeba przyznać, że nie owija w bawełnę.
Spotkanie odbyło się na zgrupowaniu w Cukrowni Żnin, gdzie Śledź mógł na spokojnie porozmawiać zarówno z zawodnikami, jak i całym sztabem szkoleniowym. Pierwsze wrażenia? Bardzo pozytywne. Trener w rozmowach z mediami nie ukrywa, że widzi w tym zespole ogromny potencjał. Mówi wprost, że ma do dyspozycji naprawdę silny skład. Cel jest zresztą jasny i powtarzany jak mantra: walka o awans do PGE Ekstraligi. Nikt tutaj nie udaje, że przyjechali do Żnina tylko po to, żeby miło spędzić czas.
Ale, i tu przechodzimy do ciekawszej części tej układanki, Śledź od razu wskazał na pewien problem. Mianowicie chodzi o… nadmiar dobrych zawodników. Brzmi dziwnie, prawda? W końcu każdy klub chciałby mieć taki kłopot. Jednak w regulaminowych realiach żużla, gdzie liczba seniorów w meczu jest ograniczona, posiadanie zbyt wielu doświadczonych graczy może stać się logistycznym wyzwaniem. Trener Śledź ma na to konkretny pomysł. „Proponuje wypożyczenie nadliczbowych seniorów po pierwszych kolejkach sezonu lub na wiosnę, aby uniknąć walki o skład.” To ma sens, bo daje każdemu szansę na regularną jazdę i utrzymanie formy.
No i właśnie ten pomysł już wywołał pewne rozmowy. I to nie byle z kim, bo z prezesem Jerzym Kanclerzem. Śledź przyznaje, że na ten temat już dyskutowali. To dobry znak, bo pokazuje, że nowy trener od początku angażuje się w kształtowanie zespołu nie tylko od strony sportowej, ale i strategicznej. Nie czeka, aż problem sam się rozwiąże, tylko od razu rzuca propozycje na stół.
Co jeszcze wynika z tych pierwszych dni współpracy? Determinacja. Trener ją widzi i o niej mówi. Podkreśla, że atmosfera jest dobra, a zawodnicy są zmotywowani. Po latach we Wrocławiu, gdzie środowisko jest zupełnie inne, taka zmiana na pewno działa na niego odświeżająco. Teraz ma przed sobą nowy projekt, klub z tradycjami i – co ważne – bardzo konkretnym celem.
Czy to znaczy, że w Bydgoszczy będzie łatwo? Oczywiście, że nie. Awans do Ekstraligi to marzenie wielu drużyn, a walka będzie zacięta. Ale pierwsze kroki nowego trenera wskazują na pragmatyczne i rzeczowe podejście. Nie marnuje czasu na zbędne ceregiele, tylko od razu zabrał się do roboty. Rozpoznał siłę zespołu, ale też dostrzegł słaby punkt, którym może być właśnie zarządzanie tak liczną grupą seniorów.
To dopiero początek tej przygody. Zgrupowanie w Żninie to czas na pierwsze poznanie się i wyznaczenie kierunku. Kolejne tygodnie pokażą, jak pomysł z wypożyczeniami zostanie ostatecznie wcielony w życie i jak zespół zareaguje na metody nowego szkoleniowca. Jedno jest pewne: Dariusz Śledź nie zamierza chować kart w zanadrzu. Gra otwarto i od samego startu daje do zrozumienia, że w Polonii liczy się każdy detal. A kibice mogą liczyć na to, że sezon będzie ciekawy, a cel – mimo że ambitny – będzie realizowany z głową. Czas pokaże, czy ta głowa okaże się zwycięska.
Źródła
- https://speedwaynews.pl/zuzel/polonia-bydgoszcz-ma-jasny-cel-trener-nie-gryzie-sie-w-jezyk/
- https://www.facebook.com/PoloniaBydgoszcz/videos/trener-dariusz-%C5%9Bled%C5%BA-o-spotkaniu-z-dru%C5%BCyn%C4%85-%EF%B8%8Fpolonia-bydgoszcz-abramczykteam-meta/899405345916609/
- https://www.instagram.com/reel/DT93JB_DKXg/

