Tag: brytyjska premiership

  • Startuje sezon żużlowy w Wielkiej Brytanii. Na starcie gwiazdy – Cook, Doyle, Kurtz

    Startuje sezon żużlowy w Wielkiej Brytanii. Na starcie gwiazdy – Cook, Doyle, Kurtz

    Brytyjska scena żużlowa budzi się z zimowego letargu. Choć pełne ligowe starcia Premiership zaplanowano na koniec marca, to już w ten weekend atmosfera na torach w Wielkiej Brytanii wyraźnie gęstnieje. Oficjalnym sygnałem do rozpoczęcia sezonu będzie niedzielny turniej testimonialny legendy King’s Lynn, Nicolaia Klindta. Wśród uczestników nie zabraknie czołowych nazwisk światowego speedwaya, co stanowi doskonały wstęp do sezonu, który – po okresie niepewności – ma wreszcie stabilną formułę.

    Premiership w nowym kształcie: co najmniej pięć drużyn i powrót Northampton

    Po burzliwym okresie, w którym przyszłość brytyjskiego żużla stała pod znakiem zapytania, władze ligi z Philem Morrisem na czele zaprezentowały konkretny plan na sezon 2026. Premiership, czyli najwyższa klasa rozgrywkowa, ma wystartować w składzie co najmniej pięciu drużyn, przy czym trwają zaawansowane rozmowy nad wariantem z sześcioma ekipami. To efekt wycofania się Birmingham i Oksfordu, ale też powrotu do grona elitarnych ekip Northampton oraz zatwierdzenia Ipswich Witches.

    – Wykonaliśmy ogrom pracy w kuluarach, aby zabezpieczyć istniejące kluby i jednocześnie stworzyć przestrzeń dla nowych zespołów – mówił Phil Morris. – Chcemy jak najszybciej przekazać kolejne informacje.

    Nowy format zakłada rozegranie pełnego sezonu zasadniczego, po którym cztery najlepsze drużyny awansują do fazy play-off. Oprócz walki o mistrzostwo, zespoły zmierzą się również w Knockout Cup. Limity punktowe dla składów zostały ustalone na poziomie 37 punktów dla sześciu podstawowych zawodników, z dodatkiem jednego „Rising Star”.

    Powrót Northampton to spore wydarzenie. Klub, który w ostatnich latach przebył długą drogę odbudowy toru i struktur, zadebiutuje u siebie 30 kwietnia 2026 roku. Do tego czasu zespół będzie musiał startować głównie na wyjeździe, co stanowi niemałe wyzwanie logistyczne i sportowe.

    Gwiazdy testimonialu: międzynarodowy skład na pożegnanie zimy

    Turniej testimonialny, czyli zawody organizowane na cześć zasłużonego zawodnika, to w brytyjskiej tradycji ważny punkt kalendarza. Niedzielne zawody w King’s Lynn, poświęcone Nicolaiowi Klindtowi, zgromadzą naprawdę mocną stawkę. Organizatorzy podzielili szesnastu zawodników na cztery zespoły, którym patronują kluby Premiership. Jest to drugie przedsezonowe wydarzenie, po spotkaniu w Werlte 14 marca.

    Taki zestaw gwarantuje wysoką jakość sportową i jest znakomitą zapowiedzią nadchodzących rozgrywek. To także okazja dla kibiców, by po raz pierwszy w sezonie zobaczyć swoich ulubieńców w akcji na żywo.

    Pełen kalendarz: od Knockout Cup po sparingi w Polsce

    Sezon w Wielkiej Brytanii nabierze tempa bardzo szybko. Już 30 marca w Belle Vue w Manchesterze odbędzie się pierwsze spotkanie o Premiership Knockout Cup, w którym miejscowe Aces zmierzą się z Sheffield Tigers. Dzień później zaplanowano kolejne mecze ligowe.

    Warto jednak pamiętać, że brytyjskie starty to tylko fragment wiosennej układanki dla wielu zawodników. W marcu trwa intensywny okres przygotowawczy, także w pozostałej części Europy. W samej Polsce zaplanowano szereg spotkań sparingowych i memoriałów, które przyciągają rzesze kibiców. Już 26 marca odbędzie się sparing pomiędzy Motorem Lublin a Unią Leszno, a w weekend 26–27 marca zaplanowano inne wydarzenia, takie jak memoriały i benefisy. To czas, kiedy żużlowcy szlifują formę przed najważniejszymi startami.

    Międzynarodowy kontekst: SGP, DPŚ i rozwój młodzieży

    Międzynarodowy kontekst: SGP, DPŚ i rozwój młodzieży

    Rozpoczynający się sezon w Wielkiej Brytanii nie istnieje w próżni. Wręcz przeciwnie, wpisuje się w niezwykle intensywny kalendarz międzynarodowy FIM Speedway na 2026 rok. Cykl Grand Prix wystartuje w Landshut, a później zawita do Pragi. W Manchesterze (Belle Vue) odbędą się dwie rundy, a Polska będzie gospodarzem turniejów we Wrocławiu, w debiutującej Łodzi oraz finału w Toruniu. Runda w Vojens również została potwierdzona w kalendarzu.

    Nie zabraknie też drużynowych mistrzostw świata. FIM Speedway World Cup (DPŚ) rozpocznie się półfinałami 1 maja w Landshut i Rydze (dzień przed Grand Prix w tych miastach), by wielki finał rozegrać 29 sierpnia w Warszawie. To wydarzenie z pewnością przyciągnie uwagę polskich kibiców, których reprezentacja będzie jednym z głównych faworytów.

    Równolegle do rozgrywek seniorskich, w Wielkiej Brytanii rozwija się też scena młodzieżowa. National Development League powita w nowym sezonie nową drużynę – Buxton Bulls, którzy planują powrót po przerwie. To ważny sygnał, że pomimo wyzwań na najwyższym poziomie, fundamenty pod przyszłość dyscypliny są cały czas wzmacniane.

    Podsumowanie

    Start sezonu żużlowego w Wielkiej Brytanii, zapoczątkowany testimonialem Nicolaia Klindta, to coś więcej niż tylko pojedyncze zawody. To symboliczne otwarcie nowego rozdziału dla ligi, która po okresie reorganizacji ma szansę na stabilizację i rozwój. Obecność największych gwiazd na weekendowym turnieju potwierdza, że brytyjski żużel wciąż przyciąga czołowych zawodników.

    Nadchodzące miesiące zapowiadają się niezwykle interesująco. Kibiców czeka mieszanka lokalnych rozgrywek Premiership z widowiskami na światową skalę, takimi jak Grand Prix czy Drużynowy Puchar Świata. Wszystko to składa się na obraz sportu, który – pomimo problemów – wciąż ma ogromny potencjał i wierne grono fanów. Teraz czas przekuć plany w rzeczywistość i cieszyć się sportową rywalizacją. Sezon 2026 w Wielkiej Brytanii oficjalnie rusza.

  • Światowy żużel nad przepaścią. Prezes PGE Ekstraligi ma plan ratunkowy

    Światowy żużel nad przepaścią. Prezes PGE Ekstraligi ma plan ratunkowy

    Brytyjska Premiership, która dla wielu z nas przez lata była mekką speedwaya, w 2026 roku wystartuje w składzie… pięciu drużyn. Tak, dobrze czytacie. Pięć zespołów. To właściwie nie jest już liga, to bardziej przypomina jakiś lokalny turniej towarzyski rozciągnięty na kilka miesięcy. A przecież mówimy o kraju, gdzie kiedyś na Wembley przychodziło 90 tysięcy ludzi, żeby oglądać żużlowe szaleństwo.

    Smutny krajobraz na Wyspach

    Sytuacja jest dramatyczna, a diagnoza, którą stawiają sami Brytyjczycy, brzmi dość brutalnie: po prostu nie ma kim jechać. Robert Lyon, menedżer King's Lynn Stars, wylał kubeł zimnej wody na głowy tych, którzy marzyli o połączeniu dwóch brytyjskich lig w jedną superligę.

    Nie widzę takiej możliwości. Ze względu na liczbę dostępnych zawodników, liga musi być dwupoziomowa – stwierdził Lyon.

    Większość żużlowców na Wyspach musi stosować tak zwany "doubling-up", czyli jazdę w obu klasach rozgrywkowych jednocześnie. Lyon otwarcie przyznaje, że tego nie znosi i uważa to za "zło konieczne", ale bez tego nie udałoby się w ogóle skompletować składów. W latach 70. czy 80. Premiership (wtedy British League) liczyła nawet 19 zespołów. Dzisiaj mamy garstkę: King's Lynn, Belle Vue, Ipswich, Leicester i Sheffield.

    Polska jako samotna wyspa bogactwa

    Kiedy spojrzymy na mapę światowego żużla, wygląda to trochę jak krajobraz po bitwie, gdzie ostał się tylko jeden zamek – Polska. U nas, dzięki pieniądzom z Canal+ i ogromnemu zainteresowaniu kibiców, PGE Ekstraliga clubs typically operate with budgets in the 20-30 million PLN range, supported by TV deals like Canal+; exact figures vary by club and require annual financial disclosures. Zawodnicy zarabiają krocie, a nawet w najniższej lidze (KLŻ) chętnych do jazdy jest więcej niż miejsc.

    Co dzieje się gdzie indziej?

    • Szwecja: liga trzyma poziom tylko dzięki armii zaciężnej z Polski.
    • Dania: rozgrywki półamatorskie.
    • Australia: mimo świetnych zawodników (Doyle, Holderowie), ligi w ogóle nie ma.

    To prowadzi do chorej sytuacji, w której cały światowy żużel wisi na polskiej kroplówce finansowej. Młodzi chłopcy z Australii czy Danii nie marzą o byciu mistrzami u siebie – oni chcą kontraktu w Polsce, bo tylko tu da się z tego żyć.

    Radykalne cięcie prezesa Stępniewskiego

    Tutaj dochodzimy do najciekawszej części. Wojciech Stępniewski, prezes PGE Ekstraligi, włączył się do dyskusji na portalu X (dawnym Twitterze) i poparł dość rewolucyjny pomysł, który wysunął Krzysztof Dziamski (autor książek o historii brytyjskiego żużla). Chodzi o zasadę: jeden zawodnik = jedna liga.

    Absolutna zgoda. Dawno nic tu żużlowo mądrzejszego nie czytałem. Powiem dalej, w myśl tego co pan pisze, z czym się zgadzam, w całym światowym, ligowym speedwayu powinna być ta zasada – napisał Stępniewski.

    Brzmi to drastycznie, prawda? Ale ma to głęboki sens. Obecnie najlepsi zawodnicy to prawdziwi globtroterzy – w poniedziałek jadą w Anglii, we wtorek w Szwecji, w środę w Danii, a w weekend w Polsce. Blokują miejsca w składach, przez co lokalni juniorzy w innych krajach nie mają gdzie jeździć i kończą kariery, zanim te na dobre się rozpoczną.

    Plan wdrażany krok po kroku

    To nie są tylko czcze gadki na Twitterze. PGE Ekstraliga już powoli dokręca śrubę. Kilka lat temu wprowadzono limit startów w maksymalnie dwóch ligach (wliczając Polskę). Ale prawdziwa rewolucja szykuje się od sezonu 2027.

    Zgodnie z planami, zawodnik podpisujący kontrakt w PGE Ekstralidze lub Metalkas 2. Ekstralidze będzie mógł związać się tylko z jednym klubem zagranicznym. To kolejny krok w stronę modelu wyłączności.

    O co w tym chodzi? Jeśli zabierzemy zagranicznym ligom łatwy dostęp do gwiazd, będą musiały (chcąc nie chcąc) postawić na szkolenie własnej młodzieży. Poziom na początku spadnie – to pewne – ale długofalowo może to uratować dyscyplinę przed całkowitym wyginięciem poza granicami Polski.

    Marzeniem prezesa Stępniewskiego jest stworzenie w przyszłości czegoś na wzór piłkarskiej Ligi Mistrzów – europejskich pucharów, gdzie rywalizowałyby najlepsze kluby z różnych krajów. Ale żeby to miało sens, te inne kraje muszą mieć w ogóle kim jechać. Na razie, patrząc na brytyjską mizerię z pięcioma drużynami, brzmi to jak science-fiction, ale być może terapia szokowa to jedyna szansa dla tego sportu.

    Źródła