Belle Vue Aces w poniedziałkowy wieczór 3 sierpnia pokonało Leicester Lions 61:29 w meczu brytyjskiej Premiership. Gospodarze dominowali przez cały mecz, a kluczowymi zawodnikami byli Kurtz i Doyle.
Kurtz zakończył zawody z kompletem punktów, a Doyle przegrał tylko z jednym rywalem. Obaj Australijczycy poprowadzili „Asy” do wyraźnego zwycięstwa.
Kluczowe fakty z Manchesteru
- Belle Vue Aces wygrało z Leicester Lions 61:29, prowadząc do przerwy różnicą 16 punktów.
- Kurtz zdobył 12 punktów w czterech startach, nie dając rywalom żadnych szans.
- Doyle uzyskał 12 punktów z dwoma bonusami, przegrywając jedynie z Ryanem Douglasem.
- Goście mieli tylko jednego zawodnika z dwucyfrową zdobyczą – Ryan Douglas zdobył 10 punktów.
- W trzech ostatnich biegach gospodarze zdobyli trzy podwójne zwycięstwa, kończąc mecz z wysokim wynikiem.
Dominacja od startu do mety
Już pierwsza seria wyścigów pokazała, kto rządzi na torze w National Speedway Stadium. Belle Vue wyszło na prowadzenie 16:8, a kluczowymi zawodnikami byli Kurtz i Doyle. Gospodarze nie tylko wygrywali, ale robili to w sposób zdecydowany – w pięciu pierwszych wyścigach „Asy” zdobyły komplet punktów.
Do przerwy wynik wynosił 29:13, co sugerowało, że mecz jest rozstrzygnięty. Gospodarze jednak nie zamierzali zwalniać tempa.
Nawet po jedenastym wyścigu, gdy wynik wynosił 44:22, Belle Vue zwiększyło przewagę. Trzy ostatnie gonitwy zakończyły się podwójnymi triumfami gospodarzy, w tym pamiętnym biegu piętnastym, gdzie Doyle i Zach Cook pozostawili rywali daleko w tyle.
Kurtz nie do zatrzymania, Doyle jak profesor
Kurtz przejechał cztery biegi i za każdym razem był pierwszy na mecie. Jego szybka i równa jazda sprawiła, że rywale mogli jedynie obserwować jego plecy. Kurtz był kluczowym zawodnikiem gospodarzy, zwłaszcza w trzynastej gonitwie, gdzie razem z Doyle’em pokonali Douglasa.
Doyle również pokazał wysoką formę, zdobywając 12 punktów i dwa bonusy. Jedynym zawodnikiem, który znalazł sposób na Doyle’a, był Douglas w biegu jedenastym. Doświadczenie Doyle’a, zwłaszcza w jeździe z młodszymi kolegami, miało znaczenie na torze.
Goście bez argumentów
Leicester Lions przyjechali do Manchesteru bez realnego planu na walkę. Ryan Douglas walczył dzielnie, zdobywając 10 punktów z bonusem, ale poza nim żaden z zawodników „Lisów” nie osiągnął dwucyfrowego wyniku.
Nick Morris, który w trzecim biegu pokonał Petera Kildemanda, później zniknął z rywalizacji. Sam Masters miał defekt i zdobył tylko jeden punkt. Drew Kemp i bracia Thompson kończyli biegi głównie na ostatnich pozycjach.
Co dalej z „Asami”?
Belle Vue Aces umocniło swoją pozycję w czołówce Premiership dzięki temu zwycięstwu, a forma Kurtza i Doyle’a jest obiecująca przed kolejnymi spotkaniami. Gospodarze pokazali, że na własnym torze potrafią dominować, co potwierdza wynik 61 punktów w meczu ligowym.
Szczególnie pozytywna jest postawa Australijczyków. Kurtz, który niedawno wygrał Grand Prix Wielkiej Brytanii na tym torze, udowodnił, że Manchester mu sprzyja. Doyle potwierdził swoje umiejętności i doświadczenie, będąc pewnym punktem drużyny nawet w trudnych momentach.
Dla Leicester to wieczór, który warto szybko zapomnieć – jeśli nie poprawią formy na wyjazdach, mogą doświadczyć podobnych porażek w przyszłości.

