Kto jest dziś największą nadzieją polskiego żużla? To pytanie zawsze elektryzuje kibiców i ekspertów. Wśród wielu młodych, utalentowanych zawodników trzeba czasem postawić na jednego. I właśnie to zrobił doświadczony dziennikarz Henryk Grzonka w rozmowie z portalem PoBandzie. Jego wybór może być dla niektórych zaskakujący, bo nie padł na najbardziej medialne nazwiska.
Grzonka postanowił uszeregować trzech, jego zdaniem, najlepszych młodych żużlowców w kraju. I tak, na trzecim miejscu jego podium znalazł się Kacper Mania z Fogo Unii Leszno. To zawodnik, który w swoim debiutanckim sezonie ligowym naprawdę zwrócił na siebie uwagę. Miał świetne wyniki w Metalkas 2. Ekstralidze i był bardzo blisko medalu na Mistrzostwach Polski Juniorów. Grzonka podkreśla jego waleczność i zadziorność, które w tym sporcie są naprawdę cenne. Mówi też, że mimo skoku do najwyższej ligi, Mania powinien sobie poradzić.
Srebrny medal, według tego rankingu, trafia do Wiktora Przyjemskiego. To postać dobrze znana kibicom, zwłaszcza po sezonie spędzonym w Lublinie. Przyjemski w PGE Ekstralidze prezentował naprawdę wysoki poziom, ale jego miniony rok nie był pozbawiony problemów. Grzonka zwraca uwagę na kontuzję, która popsowała mu koniec sezonu, ale też na pewien incydent na torze w Lublinie. Mówiąc wprost, chodzi o faul, w który był zamieszany. Dziennikarz ocenia, że w tej sytuacji zabrakło po prostu zdrowego rozsądku. To pokazuje, że w żużlu liczy się nie tylko szybkość, ale też dojrzałość.
A kto jest numerem jeden? Tutaj Grzonka nie ma wątpliwości. Jego zdaniem, największym talentem w polskim żużlu jest obecnie Maksymilian Pawełczak, również zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz. I to jest chyba najciekawsza część tej historii. Pawełczak nie ma na koncie tak wielu startów jak inni, ale tam, gdzie się pojawił, robił ogromne wrażenie.
Pamiętacie jego występy w Speedway of Nations 2 w Toruniu? Albo w tych kluczowych barażach o PGE Ekstraligę ze Stalą Gorzów? Właśnie w tych momentach pokazał, co potrafi. Grzonka jest pod ogromnym wrażeniem. Mówi, że na ten moment trudno mu wskazać kogoś lepszego. Nazywa go jednym z największych talentów ostatnich lat.
Co takiego wyróżnia Pawełczaka? Zdaniem eksperta, to połączenie niezwykłych umiejętności torowych z czymś, czego nie widać gołym okiem – z charakterem i inteligencją. Grzonka podkreśla, że Maks jest poukładanym i mądrym chłopakiem. A to wcale nie jest mało istotne. W długiej i wymagającej karierze żużlowca, umiejętność mądrego kierowania swoją drogą jest czasem tak samo ważna jak umiejętność pokonania przeciwnika na wirażu.
„Ma papiery, by sięgać po największe sukcesy” – tak o Pawełczaku mówi Henryk Grzonka. To mocne słowa, ale wypowiedziane przez kogoś, kto żużel obserwuje od lat. Oczywiście, nikt nie ma pewności, jak potoczy się kariera jakiegokolwiek młodego zawodnika. Kontuzje, wybory, presja – to wszystko może zmienić bieg wydarzeń.
Ale takie głosy ekspertów są ważne. Zwracają uwagę kibiców na zawodnika, który może być gwiazdą przyszłości. Pokazują też, że rankingi młodych talentów nie zawsze są oczywiste. Nie zawsze ten, kto jest najgłośniej wypromowany, okaże się tym najlepszym w dłuższej perspektywie.
Wybór Grzonki stawia więc Maksymiliana Pawełczaka w centrum uwagi. Teraz na młodego zawodnika z Bydgoszczy będzie spoczywała nieco większa presja, ale też nadzieja. Kolejne sezony zweryfikują, czy dziennikarz miał rację. A my, kibice, dostajemy świetny powód, by w nadchodzących rozgrywkach uważniej przyglądać się właśnie jemu. Bo może patrzymy na przyszłego lidera polskiego, a kto wie, może i światowego żużla.








