Żużel. Koniec tułaczki po klubach? Tim Soerensen zostaje w Gdańsku, a skład rośnie w siłę
Tim Soerensen wreszcie rozpakował walizki na dobre. Duńczyk, który w polskiej lidze zdążył już przyzwyczaić kibiców do tego, że zmienia barwy klubowe niemal co sezon, tym razem postanowił zerwać z łatką żużlowego turysty. Właśnie stało się jasne, że jego "tułaczka" dobiegła końca – zawodnik zostaje w Gdańsku na kolejny rok.
To spora zmiana w jego karierze, bo dotychczasowa regularność w zmianach otoczenia mogła sugerować, że i tym razem poszuka nowych wyzwań. Decyzja o pozostaniu w Wybrzeżu to sygnał, że w Gdańsku buduje się coś stabilniejszego, a sam Soerensen czuje się tam po prostu dobrze.
Polski kręgosłup zespołu
Oprócz zagranicznych wzmocnień, działacze Wybrzeża zadbali o to, by w drużynie nie zabrakło solidnych krajowych ogniw. Krajowym liderem formacji ma być Krystian Pieszczek, na którego barkach spocznie spora odpowiedzialność za wynik punktowy.
Wygląda na to, że gdańszczanie składają te puzzle z dużą rozwagą. Zamiast rewolucji, mamy ewolucję i stawianie na zawodników, którzy chcą się wiązać z klubem nie tylko na chwilę. Czy ta strategia przyniesie awans sportowy w sezonie 2026? Tor zweryfikuje wszystko, ale na papierze wygląda to na solidnie przepracowany okres transferowy.


Dodaj komentarz