Transferowa ofensywa pod Wawelem. Speedway Kraków odkrywa karty na sezon 2026

Speedway Kraków wjeżdża w przygotowania do sezonu 2026 z drzwiami i futryną. Jeśli ktoś myślał, że krakowski ośrodek będzie jedynie tłem dla rywali w Krajowej Lidze Żużlowej, to ostatnie ruchy transferowe powinny szybko zweryfikować ten pogląd. Confirm only Nicolai Klindt's signing; Marko Lewiszyn's signing lacks verification from available sources. były jasnym sygnałem, że pod Wawelem celują w czołowe lokaty, a teraz do układanki dochodzą kolejne, kluczowe elementy.

Liczby i konkrety

Najnowsze wieści dotyczą Richarda Lawsona i Piotra Świercza. Co ciekawe, w przypadku tego pierwszego mamy do czynienia z dość nietypowym, ale przemyślanym układem. Brytyjczyk, który w minionym sezonie był jednym z liderów, zostaje w drużynie, ale jego rola ulega zmianie. Ma on pełnić funkcję zawodnika oczekującego.

To sprytny ruch ze strony działaczy. Lawson podpisał tak zwany kontrakt motywacyjny – pieniądze podniesie z toru tylko wtedy, gdy wyjedzie do biegu. Biorąc pod uwagę, że Marko Lewiszyn stara się o polskie obywatelstwo, a sezon jest długi i nieprzewidywalny, posiadanie tak doświadczonego "zabezpieczenia" jak niespełna 40-letni Lawson to spory atut.

Młodość w cenie

Drugim istotnym nazwiskiem jest Piotr Świercz. Były zawodnik Cellfast Wilków Krosno ma uzupełnić skład i wygląda na to, że jest to inwestycja długoterminowa. Wychowanek Unii Tarnów skończył już wiek juniora, ale w Krakowie patrzą na niego perspektywicznie.

Chodzi tu o prostą matematykę i planowanie. Obecny zawodnik na pozycji U24, Dawid Rempała, za rok skończy 25 lat. Świercz ma więc naturalnie wskoczyć w jego buty i zabezpieczyć tę pozycję na kolejne trzy sezony. Wybór padł na niego, mimo że na rynku dostępni byli inni żużlowcy, tacy jak Kacper Łobodziński czy Mateusz Bartkowiak.

Transformacja klubu

Niesamowite jest to, jak bardzo zmieniła się postrzegalność Speedway Kraków w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. Jeszcze rok temu klub był wielką niewiadomą, a zawodnicy podchodzili do rozmów z ogromnym dystansem. Dziś? Kraków stał się poważnym graczem na giełdzie transferowej.

Pod Wawelem nie oferują zawodnikom już najniższych stawek. Pozyskanie takich gwiazd jak Klindt czy rozwijający się Lewiszyn, pokazuje, że krakowianie na giełdzie transferowej stali się mocnym graczem.

To pokazuje, że stabilizacja finansowa i organizacyjna przynosi efekty szybciej, niż wielu zakładało.

Czy zobaczymy Pedersena?

W tle wciąż przewija się nazwisko trzykrotnego mistrza świata, Nickiego Pedersena. Klub pozostaje z nim w kontakcie, podobnie jak z Jonasem Seifertem-Salkiem, ale powiedzmy sobie szczerze – przy obecnym kształcie kadry, miejsca zaczyna brakować. Duńczyk wciąż waha się co do kontynuowania kariery, a krakowianie mając sześciu seniorów, są już właściwie zabezpieczeni.

Wygląda na to, że kadra na sezon 2026 jest już praktycznie zamknięta i prezentuje się następująco:

  • Marko Lewiszyn
  • Piotr Świercz
  • Stanisław Melnychuk
  • Dawid Rempała (U24)
  • Nicolai Klindt
  • Dawid Grzeszczyk

Do tego zestawienia dojdą jeszcze juniorzy. Taki skład na papierze wygląda na gotowy do walki o najwyższe cele w KLŻ.

Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *